Quo vadis IT?

data: 03-06-2006 | autor: Uran | kategoria: Felietony

Autor z pewn± nie¶mia³o¶ci± oddaje pod os±d P.T. Czytelników felieton, w którym technika przeplata siê z futurologi± i osobistymi pogl±dami. Jak zostanie przyjêty? Nie wiem! Jest tylko jeden sposób, aby siê przekonaæ - trzeba go przeczytaæ. Byæ mo¿e trzeba te¿ trochê po¿yæ, aby mieæ dystans do wielu spraw i umieæ zdobyæ siê na publiczne wyznania? Tego typu tekstu jeszcze nie spotka³em. Zapraszam!

Motto: ...czasami cz³owiek musi, bo jak nie to siê udusi...

Wstêp

Jako redaktor - senior mam prawo i mo¿e nawet obowi±zek... Nie, cholera! Zacz±³em jak stary zgred! Przecie¿ to raczej przyjemno¶æ! Chcê podzieliæ siê z Wami kilkoma przemy¶leniami, które t³uk± mi siê po g³owie od pewnego czasu. Nie da siê ukryæ - parê lat na karku mam, widzia³o siê to i owo, a tak¿e zmieni³o wcze¶niejsze "niewzruszone" pogl±dy. Na wiele spraw. Znajomo¶æ z IT rozpocz±³em od ZX Spectrum. Potem C64, A500 i wreszcie PC. Po drodze dwie publikacje ksi±¿kowe o "w³amaniach" do programów gier i wreszcie wspó³praca z "Dzikim". Tak wiêc na HDD mojego ¿ycia zapisana jest perspektywa wydarzeñ, które chcê skomentowaæ. Biorê na warsztat jedynie ostatnie 10 lat. To niby tak niewiele...

Skok technologiczny

Na razie zajmijmy siê jedynie komputerami. Posiadanie w 1994 roku PC-ta wyposa¿onego w CPU 80486 DX4 z zegarem 100 MHz, HDD 100MB i kartê graficzn± z 1 MB pamiêci, by³o dla znakomitej wiêkszo¶ci entuzjastów powstaj±cej nowej technologii tak samo niedo¶cig³ym marzeniem, jak chêæ u¿ywania dzisiaj maszyny z A64 i R9800XT na pok³adzie. Tak wiêc ludzka natura nie uleg³a zmianie - zawsze chcemy czego¶ nowego, lepszego, nieosi±galnego. A jest o czym marzyæ! Spektakularne zmiany zasz³y w ka¿dym fragmencie IT. Czy dzisiaj kogo¶ dziwi HDD o pojemno¶ci 100 GB? CPU z zegarem 2,5 GHz? Grafika pracuj±ca p³ynnie, z wyg³adzonym nienagannie obrazem, przy rozdzielczo¶ci 1280x1024? Raczej nie. A wszystko to sta³o siê na naszych oczach, jako efekt nieustaj±cej wojny. Wojny pomiêdzy producentami procesorów, kart graficznych, chipsetów, pamiêci, p³yt g³ównych, twardych dysków, monitorów i ca³ej reszty elementów sk³adowych naszego fetysza. To chyba jedyna wojna, która przynosi ludziom korzy¶æ! Nowe osi±gniêcia atakuj± nas ka¿dego dnia. Wdzieraj± siê tylnymi drzwiami do naszego ¿ycia. Nawet siê nie zastanawiamy czy i jak mo¿na by bez nich ¿yæ, tylko po prostu je u¿ywamy. WiFi, SMS i MMS, Internet z "komórki" lub gniazdka sieciowego dla Jana Nowaka - bez problemu. Dla nieco wybredniejszych - obrazki z dzia³alno¶ci na Marsie sond Spirit i Opportunity. I tysi±ce innych drobiazgów, w tysi±cach innych dziedzin, ¿e wspomnê jedynie o medycynie, fotografii, transporcie, telekomunikacji. Po co to wszystko, czy ten pêd ku nowszemu, lepszemu, wydajniejszemu ma sens? Czy moje artyku³y powsta³y by chocia¿ o sekundê szybciej gdybym je pisa³ na sze¶ciokrotnie szybszej maszynie? Oczywi¶cie, ¿e nie. Ale to dobry przyk³ad. U³atwienia p³yn±ce z coraz to nowocze¶niejszych technologii nie maj± s³u¿yæ proporcjonalnemu u³atwianiu ¿ycia Nowakowi. S± raczej stymulatorem ogólnego rozwoju poziomu ¿ycia, które jest ich pochodn±. W pe³ni zgadzam siê z opini±, któr± us³ysza³em na "Discovery" - z³oty wiek osi±gniêæ ludzko¶ci jest w³a¶nie teraz! Z drugiej jednak strony dosiêga nas stare chiñskie przekleñstwo "oby¶ ¿y³ w ciekawych czasach". Ale w ¿yciu tak ju¿ jest - co¶ za co¶. Nawet Biblia siê z tym zgadza...

Kryzys w bran¿y komputerowej?

Nieuchronnie rodzi siê pytanie: komu i do czego, poza Producentami, jest potrzebny ten wy¶cig szczurów? Jak d³ugo IT bêdzie samonakrêcaj±c± siê maszynk±? Bo przecie¿ ta ob³êdna pogoñ za szybko¶ci± i wydajno¶ci± na pewno nie ma s³u¿yæ zaspokojeniu ambicji kilkudziesiêciu czy nawet kilkuset, w skali ¶wiata, tysiêcy maniaków overclockingu i wpisywania swoich osi±gniêæ do ró¿nych tabel. Tym bardziej, ¿e powoli nad bran¿± zaczynaj± zbieraæ siê ciemne chmury. Dopóki najnowsze osi±gniêcia technologiczne ra¿±co odstawa³y od popularnego, ogólnie dostêpnego sprzêtu - wszystko funkcjonowa³o bez zarzutu. Problem w tym, ¿e ju¿ obecnie mo¿liwo¶ci powszechnie u¿ywanych urz±dzeñ znacznie przekraczaj± realne potrzeby statystycznych Nowaków we wszystkich jako tako cywilizowanych krajach. Jak ich sk³oniæ do kupna coraz szybszych CPU, RAM, kart graficznych? Jasne, ¿e s± dziedziny (wojskowo¶æ, profesjonalna obróbka grafiki, telekomunikacja), które zawsze bêd± potrzebowa³y technologii high-end. Ale ca³a reszta? Trzeba sobie te¿ jasno powiedzieæ - obecne rozwi±zanie techniczne komputerów, "made in" IBM jest MOCNO przestarza³e. Ci±g³a reanimacja trupa musi siê przecie¿ kiedy¶ skoñczyæ! Popatrzmy nieco krytyczniej na osi±gniêcia "z³otej czwórki". Nie mogê wiedzieæ, co planuj± na lata nastêpne, ale ju¿ ich roadmapy na 2004 i 2005 daj± do my¶lenia. AMD przewiduje jedynie na 2004 A64 FX53 i FX55 w technologii 90 nm i w 2005 jednostki multiprocesorowe o bli¿ej nieokre¶lonych mo¿liwo¶ciach oraz ewolucjê FX w kierunku 90 i 65 nm, o egzotycznych nazwach. Prawdopodobnie nic rewolucyjnego, chocia¿ wieloprocesorowo¶æ (faktyczna lub wirtualna) mo¿e byæ interesuj±ca. Intel te¿ nie zachwyca: w 2004 ró¿ne mutacje Prescott'a i - w 2005 Tejas 65 nm, jako kontynuacja Prescott'a, z poszerzonymi mo¿liwo¶ciami. Zapewne opracuj± te¿ jakie¶ CPU "wieloprocesorowe". ATI - rodzina R4xx, nVidia - rodzina NV4x. Wyra¼nie prochu nie wymy¶laj±, chocia¿ na kartach brak ju¿ tylko wodotrysków. Ich parametry i mo¿liwo¶ci opieraj± siê o granicê aktualnych osi±gniêæ technologicznych. Pojedynek na ilo¶æ potoków renderuj±cych w praktyce niewiele zmieni, poza mo¿liwo¶ci± g³oszenia dumnych deklaracji typu "We are N°1". Jak siê chwilê zastanowiæ, to widaæ wyra¼ny kres mo¿liwo¶ci obecnej technologii. Agoniê niew±tpliwie przed³u¿y wchodz±ca powoli technologia 64-bit. Pojawi siê równie¿ kilka nowo¶ci, chocia¿by PCI Express lub standard BTX p³yt g³ównych. Ale, co wielokrotnie podkre¶la³em, s± to jedynie zabiegi reanimacyjne. Ponadto proszê o chwilê zastanowienia i szczer± odpowied¼: czy kto¶ jest w stanie go³ym okiem zauwa¿yæ ró¿nicê (zak³adam identyczn± rozdzielczo¶æ i poziom AA) w tej samej grze, pomykaj±cej raz na 120, a drugi - 150 FPS? Oczywi¶cie, poniewa¿ w grê wchodz± niewyobra¿alne pieni±dze, mleczko z tych wszystkich kokosów bêdzie wysysane do ostatniej kropli. Jednak nawet w najg³êbszej beczce jest dno. Zapewne "zwierz Alpuhary" (hi, hi) bêdzie siê broni³ przechodzeniem na coraz to mniejsze wymiary, (czyli wiêksze czêstotliwo¶ci), ale to te¿ do czasu. Termodynamika, póki co, obowi±zuje! Cudów nie ma i nie bêdzie - skok technologiczny ju¿ by³, teraz potrzebny jest prze³om!

Science fiction?

Pu¶æmy nieco wodze fantazji i wyobra¼ni. Co DZISIAJ mo¿e sk³oniæ Nowaka do wydania kasy na jak±¶ "niezbêdn±" nowo¶æ z bran¿y IT? Mówimy oczywi¶cie o Nowaku ¶wiatowym, do¶æ zamo¿nym, a nie polskiej pielêgniarce u¿eraj±cej siê od ponad roku o 203 PLN z rz±dowej kasy, których i tak pewnie nie dostanie. Ja, (co nie znaczy, ¿e bêdzie mnie na to staæ), bez mrugniêcia okiem wyda³bym kasê na holowizjê! Ta teoretycznie ju¿ dostêpna nowo¶æ le¿y ca³kowitym od³ogiem. Przecie¿ niezbêdny do jej zrealizowania niebieski laser powsta³ ju¿ grubo ponad rok temu, a czerwony i zielony znane s± od wielu lat. Czy¿by dzisiejsza technologia jeszcze nie umo¿liwia³a jej powstania? Nie wierzê! Raczej podejrzewam, ¿e tak d³ugo jak da siê wyciskaæ pieni±dze z klasycznej i reanimowanej (HDTV) technologii - holowizja nie ujrzy ¶wiat³a dziennego. Bardzo chcia³bym siê myliæ, ale jak my¶licie: co by siê sta³o, gdyby kto¶ wynalaz³ silnik napêdzany deszczówk±? Prawid³owa odpowied¼ brzmi: NIC! Niemo¿liwe? Ale¿ tak! Zbyt du¿e pieni±dze wchodz± tu w grê! Wynalazca albo by zgin±³ w niewyja¶nionych okoliczno¶ciach, albo otrzyma³ czek z o¶miocyfrow± liczb±. A opis wynalazku le¿a³by sobie spokojnie w jakim¶ sejfie. Do czasu a¿ zacznie brakowaæ ropy. Spiskowa teoria dziejów nie zawsze jest prawdziwa, ale czasem funkcjonuje. Przynajmniej ja tak uwa¿am. Drug±, do¶æ niebezpieczn± zabawk±, na któr± chêtnie wyda³ bym kasê to VR. Ale taka prawdziwa, praktycznie nieodró¿nialna od realnej rzeczywisto¶ci. Z obrazami nie na ekranie lub okularach, ale w mózgu! Zreszt± wtedy natychmiast pojawia siê pytanie: KTÓRA rzeczywisto¶æ jest realna i prawdziwa!? W sytuacje typu Matrix nie wierzê, ale by³o by ciekawie, oj by³o! To tylko wierzcho³ek góry lodowej. Pomy¶lmy, jak mo¿e wygl±daæ Ziemia za jedyne 100 lat. Akurat tyle czasu zajê³o nam przej¶cie od pierwszych lotów braci Wright do najnowszych Airbusów. O wprost ob³êdnych mo¿liwo¶ciach dzisiejszej awioniki wojskowej tylko napomknê. Manipulacje genetyczne, cyborgi, nanoroboty (moja ulubiona postaæ ze Star Trek to Seven of Nine) - to dzisiaj has³a, które jutro bêd± rzeczywisto¶ci±! Powstanie nowa rasa ludzi, o niewyobra¿alnych wprost mo¿liwo¶ciach. Pod warunkiem, ¿e wcze¶niej sami ze sob± nie skoñczymy w jednym efektownym wybuchu. Utopia, fantazja? Nie, to do¶æ nieodleg³a przysz³o¶æ! To, ¿e dzisiaj jeszcze nikt nie potrafi napisaæ równañ, które umo¿liwi± podró¿e w miêdzygalaktycznej hiperprzestrzenni nie oznacza, ¿e to niewykonalne, ale raczej dowodzi, ¿e jeszcze nie powsta³a matematyka i fizyka, która to umo¿liwi. Rasa ludzka posiada jeden bezcenny gen. Gen ciekawo¶ci! On pcha³ do wêdrówki po ca³ej kuli ziemskiej naszych jaskiniowych praprzodków. I to on zaprowadzi ludzi do gwiazd. To nieuniknione! Po prostu na Ziemi zabraknie dla nas miejsca. Lud¼mi ca³y czas kieruj± dok³adnie te same potrzeby - zasiedlenie i zaw³aszczenie nowego terytorium. Ró¿nica polega jedynie na posiadanych przez tamt± i obecn± populacjê - mo¿liwo¶ciach technicznych. A co w naszej ukochanej dziedzinie? Pewnie zostan± skonstruowane komputery oparte na krysztale szafiru (setki razy szybsze od tych na krzemie), lub wykorzystuj±ce ¶wiat³o jako prze³±cznik, a¿ wreszcie powstan± komputery molekularne, doskonale nadaj±ce siê do implantacji w mózg cz³owieka. Dzisiaj to brzmi jak bajki, ale spoko - trochê cierpliwo¶ci! Mo¿e wnuki wnuków, a mo¿e jeszcze ze dwa pokolenia dalej? Rozwoju technologii zahamowaæ siê nie da. Od tego zale¿y prze¿ycie rasy ludzkiej. Oczywi¶cie, ¿e wózek postêpu popycha niewielu. Tak by³o zawsze. Reszta jedynie konsumuje, marudzi i narzeka. Jednak wypadkowa od tysi±cleci skierowana jest do przodu. Ca³e szczê¶cie!

Polskie realia

Zejd¼my z nieba na Ziemiê! Pomarzyæ zawsze jest zdrowo, tanio i przyjemnie, lecz niestety musimy patrzeæ, z czego i gdzie ¿yjemy. Nie ma lekko! Jednak na chwilê za³ó¿my, ¿e kasa nie stanowi problemu. Ile trzeba wydaæ, aby mieæ maszynê marzeñ? Oczywi¶cie na chwilê obecn±, bo za pó³ roku mo¿e to wygl±daæ inaczej. Zrobi³em, tak dla zabawy, ma³e zestawienie. Full wypas! Ceny s± orientacyjne, w PLN. Nie bêdziemy siê spieraæ o drobiazgi, dwie stówki w lewo czy trzy w prawo! Je¿eli co¶ pomin±³em - proszê sobie dorzuciæ, co tylko dusza zapragnie. Wolisz Intela lub nVidiê na pok³adzie? To naprawdê bez znaczenia, bo chodzi o rz±d wielko¶ci! Jeste¶ oszczêdny? No to wstaw do tabelki co uwa¿asz za racjonalne. Jeste¶ rozrzutny, chcesz mieæ Prometeiê? Te¿ nie ma problemu. Tylko potem wszystko podlicz! Oto, co wymarzy³em dla Was i dla siebie:



ElementFirmaTypCena
CPUAMDA64 FX554 000
GrafikaATIR4203 000
AudioCreativeAudigy 2550
G³o¶nikiCreativeInspire 6700500
HDD Raid, SATAco kto lubi2 x 120 GB1000
MyszkaLogitechMX 900500
P³yta g³ównaco kto lubi- 800
ZasilaczEnermax500W500
PamiêæCorsair2 x 512 MB1250
Obudowaco kto lubi-700
Ch³odzenie1-A Cooling1A - HV31250
Nagrywarkaco kto lubi-700
MonitorIiyama18"3200
DrukarkaHPformat A41000
Zasilacz UPSActive600VA250
Drobiazgiró¿ne-400
Razem:19 600



I w ten oto prosty sposób mamy to, co lubimy! Ka¿dy mo¿e sobie przeliczyæ, ile miesiêcznych pensji netto musi wydaæ! A przecie¿ jeszcze trzeba je¶æ i mieszkaæ. Mo¿e w¶ród czytaj±cych ten artyku³ s± tacy, którzy wzrusz± ramionami i stwierdz±, ¿e trzeba bêdzie sobie to kupiæ, jak tylko pojawi siê FX55 i R420 lub Tejas i NV40. Ca³a reszta musi siê kontentowaæ sprzêtem NIECO tañszym, aczkolwiek funkcjonalnym. Bo zawsze warto pamiêtaæ, na co nas staæ. No i mo¿e bêdzie lepiej, jak na tym zakoñczê komentarz, bo móg³bym napisaæ za du¿o. A to mo¿e byæ karalne!

M³odzie¿ i by³a m³odzie¿

Zdecydowana wiêkszo¶æ przedstawicieli mojego pokolenia komputera unika jak ognia. Ja wprost przeciwnie. Natomiast na imprezach typu wesele zawsze siedzê z m³odzie¿±! Przecie¿ nie to jest wa¿ne, ile kto ma lat, tylko na ile siê czuje? Bo siebie te¿ uwa¿am za m³odzie¿, tyle tylko, ¿e - by³±! To zasadnicza ró¿nica w postrzeganiu w³asnej osoby i otoczenia, w porównaniu do tych, którzy wyra¿aj± psychiczn± zgodê na zaliczenie do "starych". Niedoczekanie! Rzeczy nowe, dziwne, ciekawe, tajemnicze s± dla mnie zawsze wa¿niejsze od nudnej rutyny przypisanej wiekowi dojrza³emu. I jako¶ to m³odzie¿y nie przeszkadza, a nawet to lubi±. "Stary" zawsze co¶ ciekawego powie, umie siê bawiæ, a jak trafi siê okazja i mi³a kompania, to i nadu¿yæ spo¿ycia. Pamiêtam kilka drêtwych imprez, które rozrusza³em. No, nie bêdê siê wiêcej chwali³... Patrz±c ju¿ z pewnej perspektywy na ¿ycie stwierdzam, ¿e najbardziej twórcz± i wybuchow± mieszank± jest mieszanina m³odo¶ci z wiekiem dojrza³ym. Pozornie te sk³adniki s± nie do po³±czenia, ale tylko pozornie. Je¿eli czytasz te s³owa, to sam(a) widzisz, ¿e to nieprawda. W wielu dziedzinach ¿ycia tylko prawo m³odo¶ci do buntu, próbowania nowych dróg i ryzyka, w po³±czeniu z rozwa¿n± i do¶wiadczon± "staro¶ci±" zapewnia rozwój i jednocze¶nie pozwala na unikanie niepotrzebnych b³êdów. Jednak to tylko m³odzie¿ ma odwagê ³amaæ konwencje i siêgaæ tam gdzie wzrok nie siêga. Zaznaczam jednak, ¿e nie mam tu na my¶li intymnej garderoby! Praktyka to potwierdza, lecz niestety niewielu przedstawicieli obu pokoleñ to rozumie. Na szczê¶cie coraz czê¶ciej spotyka siê w firmach model zespo³u "m³ody + stary". Najczê¶ciej wychodzi to na dobre i firmie i pracownikom. Muszê siê do tego przyznaæ: jestem nieuleczalnie chory na wspó³pracê z m³odzie¿±! Trudno - ten typ tak ma! Podobno, na znalezionym w Egipcie papirusie, odczytano zapis g³osz±cy, ¿e bezmy¶lna m³odzie¿ doprowadzi ¶wiat do zguby, ale ja tej opinii nie podzielam. Po pierwsze dlatego, ¿e m³odzie¿ nie jest bezmy¶lna, a po drugie - ¶wiat nadal istnieje!
Koniec? A mo¿e pocz±tek?

Jak tu zakoñczyæ te przyd³ugie rozwa¿ania? Zapewne wielu z Was zastanawia siê, po co ja to wszystko piszê? Mam przynajmniej trzy dobre powody. Po pierwsze, chcia³bym nak³oniæ Czytelników do pisania artyku³ów. To naprawdê nie jest trudne. Trzeba tylko znale¼æ temat i wiedzieæ o nim trochê wiêcej ni¿ ci, którzy bêd± czytaæ! Przecie¿ pisaæ ka¿dy mo¿e, trochê lepiej lub trochê gorzej... Po drugie - có¿, chcia³bym przekazaæ m³odszemu pokoleniu swoje przemy¶lenia i sposób patrzenia na ¶wiat. Czy ono z tego skorzysta, to druga sprawa. Jednak zapewniam, ¿e warto mieæ jaki¶ drogowskaz i sposób na ¿ycie. Jaki? Nie chcê "truæ" i wpadaæ w podnios³y ton. To nie mój styl. Przypomina mi siê moja ¶p. Babcia, która mówi³a: nie my¶l tylko o pracy i rodzinie, miej jakie¶ marzenia i hobby dla siebie. Jednak nigdy nie dopu¶æ do tego, aby kto¶ przez Ciebie p³aka³! Tak stara³em siê robiæ. Informatyczna nadzieja rodu - wnuczka Martyna - na pytanie: gdzie jest komputer dziadka, bezb³êdnie wskazuje bestiê paluszkiem. Edukacja pokolenia rozpoczêta! I wreszcie po trzecie - uwa¿am, ¿e "dzika" spo³eczno¶æ ma prawo poznaæ nieco bli¿ej pogl±dy cz³owieka, który jest zwi±zany ze stron± prawie od pocz±tku jej istnienia. Przerwa w aktywno¶ci by³a spowodowana czynnikami obiektywnymi i osobistymi. Obecnie mogê stwierdziæ, ¿e "URAN is reloaded!" Mam ¶wiadomo¶æ, ¿e moje specyficzne poczucie humoru, nieszablonowe zwroty i jêzyk, oraz pewna zadziorno¶æ wypowiedzi nie ka¿demu musz± siê podobaæ, a sposób my¶lenia i pogl±dy nie zawsze pokrywaæ z cudzymi. Jednak wierzê, ¿e wiêkszo¶æ je akceptuje i ocenia pozytywnie. Zapewne wielu z Was nasuwa siê pytanie: ile ten facet ma lat? Uzbiera³o siê trochê - 3A. Ile!? Spokojnie! To zapis heksadecymalny - taki ma³y psikus dla
niewtajemniczonych ciekawskich! Zapewniam - w sam raz tyle, aby z przyjemno¶ci± pisaæ newsy i artyku³y do "Dzikiego"! Czy te sentencje i dywagacje maj± co¶ wspólnego z IT?! Ale¿ oczywi¶cie, ¿e tak. Bo przecie¿ w³a¶nie za jej po¶rednictwem docieraj± one do Ciebie! I je¿eli przeczyta³e(a)¶ do koñca mój felieton, to jest szansa, ¿e siê nad nim zastanowisz. A to ju¿ bêdê poczytywa³ za sukces! Wszak kropla dr±¿y kamieñ! Tak twierdz± Chiñczycy, a u nich IT ostatnio rozwija siê nadzwyczaj szybko...


Pozdrawiam:

IT

Sympatyków

...oraz...

IT

Oponentów...

URAN

Za zgod± dzikie.net

Zobacz te¿:

  1. Quo vadis IT2?
  2. Sk±d siê bior± dziurki w serze czyli moje 3 grosze o procesorach i komputerach
  3. World GameMaster Tournament - Warszawa 2006
  4. Historia Chipsetów

Oceñ ten tekst:   

Średnia ocena:

Drukuj | Twoje uwagi | Nastêpna porada: Historia Chipsetów

Autor: Virek | Data: 23-06-2006, 00:44:53

Heh, ¶wietny tekst i oby by³o ich jak najwiêcej! Obym za pare dekad i ja mia³ tak± krzepê a moj± najbardziej wymy¶ln± rozrywk± nie by³o d³ubanie w nosie i prze³±czanie kana³ów w TV. ;)

Autor: Absys | Data: 26-06-2006, 01:22:13

Wspania³y tekst,polecam ku otrze¼wieniu bli¼nich

Autor: NaTaN | Data: 07-09-2007, 23:05:03

moze mam lat o polowe mniej :) w pierwszej klasie podstawowki mialem juz do czynienia z ZX Spectrum, C64 a potem pecet, Amigi niestety nie mialem, 286, z 20MB HDD :) to byly czasy, mono monitory, dzisiaj siedze przed lcd 20, A64 i 512, i caly czas przypominaja mi sie slowa naszego ukochanego" Bila "640 kilobajtów pamieci operacyjnej powinno kazdemu wystarczyc" taaaaa, dzisiaj kochany bill wypuszcza VISTE gdzie zalecane jest 2 GB ramu, hmm lekka przesada, i wydaje mi sie ze chodzi tu bardziej o zwiekszenie sprzedarzy kosci RAM, spodziewam sie ze kolejna wersja windowsa bedzie miala zalecane z 16 GB :) pzdr

Autor (wymagane):
Treśæ (wymagane):
Przepisz kod z obrazka (wymagane):
   

Skarpety X-socks | Przyspieszanie komputera | Jak przyspieszyæ Internet | Przyspieszanie Wifi | aktywacja Windows 7 | nLite |
Nokia kalkulator | Jak zdj±æ Simlock za darmo