0
Opublikowano 19 marca 2012 w Portal komputerowy » Sprzęt komputerowy » Chłodzenie i modding » Test coolerów procesora Socket 754 i 939
 
 

Test coolerów procesora Socket 754 i 939



Parę lat temu, określenie blaszak w odniesieniu do komputera, nikogo nie dziwiło. Faktycznie komputery były strasznie ciężkie i mało efektowne. Wszystko było wykonane z mało okazałej blachy i bez wyrazu. Po pewnym czasie laminaty płyt głównych zaczęły być coraz bardziej kolorowe, a w obudowach pojawiało się oświetlenie. Każdy element komputera przeszedł taką zmianę. Tak samo jak systemy chłodzenia procesorów. Kiedyś był to kawał aluminium i jakiś okropnie głośny wentylator. W dniu dzisiejszym, asortyment w tej dziedzinie niewyobrażalnie się rozwinął i zamiast aluminiowych, wykonanych bez polotu radiatorów, mamy wymyślne konstrukcje. Aluminium już nie jest podstawowym budulcem radiatorów. Zastąpiła je miedź, która lepiej radzi sobie z odprowadzaniem ciepła z coraz bardziej grzejących się układów w komputerach. Jednak miedź, to nie wszystko. Czasami i ona nie wystarcza, dlatego inżynierowie musieli wymyślić jakąś metodę, dzięki której ciepło pobrane z procesora, będzie jak najszybciej i jak najdalej przetransportowane z naszego procesora. Taka technologia nosi nazwę HeatPipe (rurki cieplne), jest to rurka umożliwiająca szybkie transportowanie ciepła z jednego miejsca w drugie. Zazwyczaj mamy do czynienia z miedzianą rurką o średnicy 3-15mm, wypełniona cieczą o niskiej temperaturze parowania. Ciecz, znajdująca się wewnątrz HeatPipe, podczas nagrzewania się paruje jednocześnie przenosząc się do zimniejszego końca rurki. W kolejnym etapie, po dotarciu do chłodniejszego końca, ciecz skrapla się i przenosi na element grzejny, a skroplona ciecz opada na dół i cykl się powtarza. Tą właśnie technologię zastosowano w najwydajniejszych systemach chłodzenia powietrznego, przeznaczonych głównie dla overclocker-ów. Skoro coś jest rewolucyjne i bardzo wydajne, dlatego wiele firm postanowiło produkować swoje zestawy chłodzące, bazujące na tej technologii. Dlatego, aktualnie mamy wysyp takich urządzeń na rynku. Serwis Tweaks.pl, postanowił przetestować kilka, godnych uwagi rozwiązań dostępnych na naszym rynku. Dzięki uprzejmości firmy Angela.pl, dostaliśmy do testów coolery wykorzystujące technologię Heat Pipe.

Coolery, które przetestowaliśmy:

  •  Arctic Freezer 64 PRO
  •  Cooltec Auras 92
  •  Tuniq Tower 120

Arctic Freezer 64 PRO
Arctic, to firma bardzo znana na tym polu przemysłu komputerowego. Są oni producentem takich rozwiązań jak: Arctic: Silver, Ceramique, Silencer itd. Firma, zbiera wiele nagród za swoje produkty i innowacje technologiczne. Jej produkty cechują się bardzo dobra wydajnością i stosunkowo niską cena. Wszystkie produkty Arctic’a są zbudowane w taki sposób, aby uzyskać jak największą wydajność przy zminimalizowaniu wydzielanego hałasu. Trzeba przyznać, że jak na razie inżynierom te firmy wychodzi to w sposób wyśmienity

test coolerów, chłodzenie procesora

test coolerów, chłodzenie procesora

Zawartość pudełka jest dość skromna, bo poza samym coolerem i instrukcja obsługi, która zresztą nie jest w języku polskim, znajdziemy tylko naklejkę z logo producenta. Zestaw chłodzący opakowany jest w plastikowe wytłoczki, które zapobiegają przemieszczaniu się urządzenia wewnątrz opakowania. Na szczególne wyróżnienie zasługuje gwarancja na ten produkt. Jest to aż 6 lat! Byłem pod wrażeniem, gdy zobaczyłem taki napis na pudełku. Nikt, nigdy nie daje takiej gwarancji na elementy mechaniczne, które jak wiadomo wycierają się i niszczą podczas pracy. Jest to naturalna kolej rzeczy, że tak się stanie. Jednak sześć lat gwarancji gwarantuje nam, że produkt jest zaprojektowany i przewidziany do długiej i efektywnej pracy przez bardzo długi okres czasu.

test coolerów, chłodzenie procesora

Sam cooler jest dość niski jak na konstrukcje tego typu. Wykonany jest z aluminium i miedzi, przy czym miedziany jest spód przylegający do procesora, natomiast żeberka na rurkach cieplnych są już wykonane z aluminium. Na tym wszystkim wisi duży wentylator z logo producenta.

test coolerów, chłodzenie procesora

Wykonanie tego zestawu pozostawia wiele do życzenia. Miejsca lutowania, są dość widoczne, bo zauważamy tam duże zacieki z cyny, które pięknie się nie prezentują. Ciepłowody zakończone są w dość ordynarny sposób – przez zaciśnięcie i zalutowanie. Niestety wygląd nie jest mocna stroną tego modelu, ale czy to jest najważniejsze? Przekonamy się o tym później.

test coolerów, chłodzenie procesora

Wentylator trzyma się na dwóch zatrzaskach, przymocowanych do aluminiowych listków radiatora. Takie mocowanie powoduje to, że wentylator lubi spadać z coolera przy najmniejszych manipulacjach przy nim. Zdarzało mi się to szczególnie wtedy kiedy, kiedy akurat tego nie chciałem 😉

test coolerów, chłodzenie procesora

Spód coolera pokryty jest pastą termoprzewodzącą o szarawym zabarwieniu. Producent nie chwali się co to jest za specyfik, ale z dość pewnych źródeł wiem, że może to być najnowsza pasta Arctic’a – MX-1. Warstwa pasty jest dość gruba, bo musi ona przykryć mocno chropowatą powierzchnię spodu. Producent mógł zadbać o lepsze jej wypolerowanie.

test coolerów, chłodzenie procesora

Na pochwałę zasługuje, kabelek zasilający wentylator. Tak jak w przypadku wszystkich produktów Arctic-a jest on zatopiony w materiałowo-plastikowej otulinie. Taka konstrukcja eliminuje rozkręcanie się kabla, a to z kolei zwiększa estetykę w środku komputera. Mocowanie do ramki socketów 754 i 939 jest bardzo proste i nie trzeba wkładać w to dużo siły.

Cooltec Auras 92

Cooltek jest może mniej znaną firmą niż Arctic, ale ich produkty, zawsze cechują się jakością wykonania i też w miarę niezłą cena. Cooltek niestety nie ma takiej szerokiej reprezentacji jak jego poprzednik w naszym teście, ale możemy spokojnie powiedzieć ze w sklepach można spotkać bez większych problemów produkty tego producenta. Najsławniejsze produkty Cooltek-a należą do grona podzespołów chłodzenia cieczą. Te z kolei charakteryzują się bardzo dobrym stosunkiem cena/jakość! Do testów trafił Auras 92, wykorzystujący technologię Heat Pipe, tejże właśnie firmy. Jest to nowość na naszym rynku i skierowany jest on szczególnie do osób które chcą chłodzić swoje procesory w sposób efektywny i jednocześnie nie tracąc przy tym słuchu 😉

test coolerów, chłodzenie procesora

Pudełko w którym znajduje się Auras jest dość proste, bo praktycznie całkowicie białe, a na przedniej stronie, rysunek rekina. Tył z kolei ukazuje malutkie zdjęcie zestawu oraz jego specyfikację.

W środku pudełka znajdziemy: cooler, ramkę mocującą, strzykawkę z pasta termoprzewodzącą, zapinki oraz dwie instrukcje obsługi. Ramka mocująca jest niemal identyczna z ramką od Pentium 4 na s478, o czym później. Strzykawka zawiera pastę termoprzewodzącą ale jej gabaryty są przesadzone. Zajmuje ona za dużo miejsca w pudełku, natomiast jej pojemność nie jest nawet w połowie wykorzystana. Pasta jest dość gęsta, jednak spokojnie można ją rozprowadzić po powierzchni odpromiennika procesora, tudzież rdzenia. Producent nie pochwalił się z jakiego typu pasta mamy do czynienia, ale można przypuszczać, że zawiera ona w jakimś stopniu domieszki srebra. Zapinki mocujące są uniwersalne, tzn. za ich pomocą możemy zamontować Auras-a na każde gniazdko, dlatego producent dołączył ramkę od Pentium 4, przystosowaną nieco do platform AMD. Jest to dość mądre posunięcie, bo eliminuje dużą ilość żelastwa(zapinki) dołączoną do pudełka. Jednak posiadacze platform bazujących na procesorach AMD będą zmuszeni do demontażu płyty głównej z komputera w celu zamontowania właśnie dostarczonego z coolerem koszyka. Oczywiście zależy to od konstrukcji płyty i niektórym śmiałkom może udać się to bez wykręcania płyty. Instrukcje obsługi są dwie, a każda z nich opisuje montaż na procesorach jednej z firm. Niestety żadna z nich nie jest napisana w naszym ojczystym dialekcie, a szkoda, bo jej wykonanie jest bardzo dobre – papier kredowy i ładne, żywe kolory.

test coolerów, chłodzenie procesora

test coolerów, chłodzenie procesora

Na pierwszy rzut oka cooler jest bardzo ładnie wykonany, ale należy się nieco przyjrzeć, aby zobaczyć ze na zdjęciu gdzie zestaw stoi tyłem widać najniższe żeberko nieco opuszczone względem drugiego. Niestety żeberka nie są w dolnej części Auras-a za dobrze przytwierdzone i nie dotykają idealnie rurek cieplnych, a to powoduje gorsze odprowadzanie z nich ciepła. Na szczęście jest to tylko wada naszego egzemplarza, bo po dyskusji z przedstawicielem firmy Angela dowiedzieliśmy się, że inne modele są już polutowane w sposób należyty.

test coolerów, chłodzenie procesora

Z boku cooler wygląda bardzo porządnie i solidnie przez co odnosimy wrażenie, że jest ciężki – jednak to tylko pozory. Rurki cieplne z nałożonymi na nie radiatorami obudowane są dość grubą i solidna blachą pomalowaną na czarno. Usztywnia ona konstrukcję, a dzięki zamocowaniu jej dolnych części w miedzianej podstawie, uzyskujemy lepsze mocowanie. Dzieje się tak z prostego powodu – żeberka i wentylator trzymają się nie tylko na ciepłowodach , a także na całej konstrukcji, więc nie musimy się obawiać jakichś wykrzywień rurek cieplnych, które zdarzają się przy cięższych jednostkach. Do solidnej konstrukcji Auras-a, na stałe przykręcony jest przezroczysty, 92mm-trowy wentylator z nazwą produktu – czyli Auras.

test coolerów, chłodzenie procesora

test coolerów, chłodzenie procesora

test coolerów, chłodzenie procesora

Spód jest dość dobrze wyszlifowany, więc nie ma potrzeby nakładać dużych ilości pasty termoprzewodzącej. Podstawa coolera jest duża i masywna, bo taki jest koszt uniwersalnego mocowania poprzez jedną zapinkę. Aby zainstalować produkt, trzeba użyć naprawdę dużo siły, a i to nie gwarantuje, że będzie się on trzymał na miejscu. Dlatego należy sprawdzić czy zapieńcie jest odpowiednio zatrzaśnięte. Nie udało mi się za pierwszym razem zapiąć mocowania w takiej pozycji jak przewidział producent. Jednak drobna korekta chwytu zapinek i wszystko było dobrze.

test coolerów, chłodzenie procesora

test coolerów, chłodzenie procesora

Na pochwałę, tak jak produkt Arctic-a zasługuje rozwiązanie oplotu kabla. Nie jest on może tak efektowny jak w przypadku poprzednika, ale za to można go formować bo zachowuje kształty, a to jak wiadomo zmniejsza bałagan i plątaninę kabli wewnątrz obudowy.

Tuniq Tower 120 Szczerze mówiąc po raz pierwszy o tej firmie dowiedziałem się w momencie kiedy zobaczyłem listę coolerów które będę testować. Firma ta nie jest znana w naszym kraju ze względu na to, że oferta jej produktów nie należy do najszerszych, a ceny dostępnych urządzeń są dość wysokie. W Polsce takie produkty się nie przyjmują przede wszystkim ze względu na cenę. Pierwsze moje wrażenie gdy zobaczyłem pudełko w firmie Angela od Tuniq Tower 120 było takie, że nie mogłem wyjść z podziwu jakie to pudło jest wielkie. Tower 120 należy bez wątpienia do wagi ciężkiej coolerów. Nie dość że pudełko jest olbrzymie, to sam system chłodzenia jest po prostu kolosalny w porównaniu z testowanymi wcześniej produktami. Muszę jednak stwierdzić, że box jest trochę przesadzony jeżeli chodzi o wielkość bo sam cooler nie jest aż tak wielki jak opakowanie.

test coolerów, chłodzenie procesora
Zawartość pudełka jest przyzwoita. Poza coolerem, w środku znajdziemy 3 różne back-plate’y do mocowania zestawu, instrukcję obsługi, kontroler obrotów zamontowany na śledziu i pastę termoprzewodzącą. Pasta niestety prezentuje się najgorzej ze wszystkich dołączonych do coolerów w tym teście. Jest to jakaś pochodna silikonu, i do tego dość gęsta i ciągnąca się – nic ciekawego. Za to kontroler obrotów zasługuje na pochwałę bo jest wykonany bardzo ładnie i precyzyjnie. Regulacja jest płynna i na potencjometrze nie ma żadnych luzów ani „pustych” położeń. Instrukcja obsługi nie dość, że nie zawiera naszego rodzimego języka, to jeszcze jest mało czytelna i więcej trzeba się domyślać niż można wyczytać.

Radiator wykonany jest ładnie, bo nie jest to po prostu aluminiowy sześcian, tylko figura bliżej nie określona 😉 Na bokach wycięty jest w falki, co bardzo ładnie się prezentuje w obudowie. Ponadto, na górze konstrukcji umieszczono czarną blaszkę trzymającą potężny wentylator 120 milimetrowy. Blaszkę można oczywiście odkręcić i wymienić wentylator, który jest koszmarnie głośny na najwyższych obrotach.

test coolerów, chłodzenie procesora

Tower 120 wyposażony jest w trzy zagięte w literę U rurki cieplne, które przymocowane są oczywiście do miedzianego spodu. Miejsce połączenia ciepłowodów ze spodem jest bardzo starannie wykonane i nie ma mowy o jakichkolwiek prześwitach czy nieciągłościach w miejscu styku. Za to dobrze nie mogę się wypowiedzieć o jakości wyszlifowania spodu. Mógłbym zaryzykować stwierdzenie, że nie był on w ogóle szlifowany.

test coolerów, chłodzenie procesora

Wiadomo że coolery wykonane przy użyciu Ciepłowodów wymagają ruchu powietrza. Dlatego wszystkie konstrukcje tego typu wyposażone są w wentylator lub są przygotowane pod jego instalację. W tym przypadku wentylator, o którym już wspomniałem, jest załączony w standardzie. O ile na najniższych obrotach jest on nie słyszalny i nie wprowadza wibracji w układzie, to wspomniany tryb maksymalny jest przeraźliwie głośny. Niestety szybkość obrotowa wiąże się z wydajnością, ale także z drganiami które powstają przy takiej prędkości obrotowej wirnika.

test coolerów, chłodzenie procesora

Instalacja produktu teoretycznie jest dość prosta, bo wymaga przykręcenia kilku śrubek. Jednak gdy przystąpimy do tego zadania musimy sobie uświadomić, że bez względu na platformę jaką dysponujemy, musimy wykręcić płytę główną z komputera i na zewnątrz obudowy instalować cooler. To nie jest ostatnia zła wiadomość. Niestety coolera nie da się stabilnie zamocować na procesorze. Nie ważne ile włożymy siły w przykręcenie i tak dość słabo dostępnych śrubek, to cooler będzie miał tendencje do kręcenia się wokół własnej osi. Dzieje się tak dlatego, że jest on wyposażony tylko w jeden bolec, który łączy H-plate (blaszka montażowa) z radiatorem. Gdyby producent pomyślał przez moment, to wpadł by na to, że już dwa bolce całkowicie wyeliminują ten problem.

Konfiguracja testowa i testy
Testy przeprowadzaliśmy na procesorze Athlon 64 2800+ o nominalnym taktowaniu 1800MHz podkręconym do 2500MHz (9x278MHz). Wszystkie coolery pracowały na płycie głównej EpoX 8KDA7I wypożyczonej z firmy Sirius. Wszelkie pomiary były dokonywane w bardzo zbliżonych warunkach (temperatura otoczenia), ale dla lepszego oddania wyników notowaliśmy ją i wyniki przedstawiają temperaturę procesora zmierzoną za pomocą programu Speed Fan 4.27 ponad temperaturę otoczenia. W celu ujednolicenia rezultatów postanowiliśmy zastosować jednakową pastę termoprzewodzącą, którą była Arctic Silver 5.

Testy
Zacznijmy od testów pomiaru temperatury procesora bez obciążenia. Mam na myśli taki stan systemu operacyjnego, w którym żadna aplikacja poza Windows-em i programem monitorującym temperaturę nie jest uruchomiona. Temperaturę uznajemy za ostateczną kiedy wykres pomiarowy w Speed Fan’ie nie będzie się zmieniał. Ten poziom ciepła wydzielanego przez procesor uznajemy za stały i odczytujemy jego wartość. Taką samą zasadę przyjmiemy do wszystkich testów w tym zestawieniu.

test coolerów, chłodzenie procesora

No i znamy już połowę prawdy! Wyniki testu nie są bardzo zróżnicowane, czego spodziewaliśmy się wcześniej. Najlepszą okazałą się konstrukcja firmy Tuniq z maksymalnymi obrotami wentylatora. Jest aż lub tylko dwa stopnie lepiej od najgorszego w teście Auras’a 92. Mówię tylko bo różnica pomiędzy 32, a 34 stopnie na procesorze bez obciążenia raczej nie robi żadnej różnicy. Freezer 64 PRO uplasował się po środku stawki razem z Tuniq’iem pracujących na niskich obrotach. Trzeba przyznać, że różnice typu pół stopnia celciusza są tak małe, że często wypolerowanie spodu radiatora lub nałożenie lepszej pasty termoprzewodzącej daje większe rezultaty.

Przejdźmy do tego o co w tym teście chodzi – pomiarów temperatury pod obciążonym systemem. Takie warunki otrzymaliśmy poprzez odpalenie StressPrime2004 na najwyższym z możliwych priorytetów (10) i ustawieniu testów służących wygrzewaniu procesora. Dodatkowo temperaturę monitorowaliśmy tak jak poprzednio programem Speer Fan, a metodologia pomiarów pozostała bez zmian. Więc napiszę jeszcze raz – temperatury na wykresach są różnicą pomiaru temperatury rdzenia procesora, a temperatury otoczenia. Piszę to, żeby nie było później niedomówień, iż jakiś z coolerów chłodzi podkręcony procesor do temperatury poniżej 20 stopni Celsjusza 😉

test coolerów, chłodzenie procesora

No i wszystko jest już jasne. Niekwestionowanym liderem w naszym teście okazał się Tuniq Tower 120. Jego dominacja jest niepodważalna, bo wyprzedził Aurasa 92 aż o 3,5 stopnia! Taka różnica jest już zauważalna w przypadku podkręcania sprzętu. Często zdarza się tak, że nie możemy ustabilizować nowego taktowania układu, a przyczyną tego może być właśnie minimalnie za wysoka temperatura lub napięcie. Drugi w naszym zestawieniu uplasował się Auras 92, który wyprzedził Freezera 64 PRO o pół stopnia. Zważywszy na to, że w teście bez obciążenia zajął ostatnia pozycje, można powiedzieć, że jest to dobre konstrukcja. Można by to poprawić wydajność tego układu, ale kosztem zwiększenia hałasu (większa prędkość obrotowa wentylatora), ale nie wszystkim potrzebna jest ekstremalnie niska temperatura…. Po raz kolejny muszę bardzo dobrze wypowiedzieć się o Freezerze 64 PRO, który ustępuje wy wydajności oczywiście Tower 120 i minimalnie Auras-owi 92, ale jego gabaryty i cena sprawiają że jest produktem nie prawdopodobnie udanym. Tower 120 na minimalnych obrotach, w tym teście ewidentnie sobie nie radzi z chłodzeniem procesora. Na jego przykładzie widać, jak potrzebny jest ruch powietrza przy zastosowaniu technologii HeatPipe.

Ostatnim testem jaki przeprowadziliśmy było zmierzenie czasu potrzebnego coolerom do schłodzenia, rozgrzanego po testach z obciążeniem, procesora do temperatury jaką odnotowaliśmy w teście spoczynkowym. Czasy schładzania były dość długie, bo sięgały kilku długich minut, dlatego postanowiliśmy zapisać te czasy w sekundach, aby łatwiej było wychwycić różnice na wykresie.

test coolerów, chłodzenie procesora

Znowu na prowadzeniu Freezer 64, co było dla mnie największym zaskoczeniem tego testu. Można spodziewać się, że strasznie głośny wentylator Tower 120 poradzi sobie z takim zadaniem jak zbicie temperatury w bardzo krótkim czasie, ale okazało się że to było błędne rozumowanie. Ten test pokazuję jak wydajne są wentylatory testowanych coolerów. Mimo, iż Freezer 64 PRO jest dość cichym rozwiązaniem, jest też bardzo mocnym wentylatorem i to dzięki takim właśnie konstrukcją firma Arctic Cooling jest jednym z wiodących producentów systemów chłodzenia komputerów na rynku. Niestety tego samego nie można powiedzieć o wentylatorze, także znanej firmy Cooltek, bo jej produkt nie posiada zbyt wydajnego wentylatora. Auras 92 znalazł się gdzieś pod koniec stawki zawodników wystawionych do tego testu.

Wiemy już wszytko na temat wydajności testowanych coolerów. Tak jak pokazują słupki liderem wydajności jest bez wątpienia Tuniq Tower 120. Niestety nie ma róży bez kolców, więc każdy produkt w naszym teście ma jakieś wady. Przede wszystkim jego cena jest zaporowa dla zwykłego użytkownika. Ponadto łopaty jego wirnika generują potworne ilości hałasu, ale zapewniając wydajność na poziomie najlepszych systemów chłodzenia konwencjonalnego na świecie i niestety taki kompromis trzeba poczynić aby schłodzić w sposób klasyczny rozgrzane do czerwoności procesory. Myślę, że jest to konstrukcja przeznaczona raczej dla osób ceniących sobie na pierwszym miejscu wydajność, a nie ciszę. Tą właśnie ciszę zapewnia Cooltek Auras 92. Jest on coolerem ładnie wyglądającym i najcichszym spośród konkurencji. Jest on także dość wydajny, a i cena mieści się w granicach rozsądku – po prostu dobry zakup dla ludzi stawiających na pierwszym miejscu efekty estetyczne. Na zakończenie celowo zostawiłem sobie, to co najlepsze. Arctic Freezer 64 PRO jest zwycięzcą naszego testu. Nie dość, że jego wymiary są kompaktowe oraz jest dość cichy, to prezentuje bardzo wysoką wydajność przy niespotykanie niskiej cenie. Ten cooler ani nie był najwydajniejszy, ani najcichszy ale i tak wygrał. Bardzo dużą zasługę ma tutaj rozmyślne zaplanowanie i wykonanie łopat wiatraka, który jest nadzwyczaj wydajny dla tego radiatora. Jedynie jego wygląd nie przypadł na do gustu, ale przecież nie o to tu chodziło. Najważniejsza jest wydajność w przystępnej cenie.

Spis treści: Test coolerów procesora Socket 754 i 939

Click to rate this post!
[Total: 1 Average: 2]

makensis
 
Od 2006 roku Redaktor Naczelny oraz Administrator Tweaks.pl Autor dwóch książek o systemach operacyjnych, szeregu publikacji i porad odnośnie użytkowania komputera. Absolwent Wydziału Elektroniki. Z zamiłowania informatyk, pozycjoner i podróżnik.