Piractwo, jak to jest?

data: 03-06-2006 | autor: Marcin Kluczek | kategoria: Informacyjne

Wiele pisze siê o systemach operacyjnych, oprogramowaniu, ale niewiele o sposobach ich zdobywania. Teoretycznie sprawa jest dziecinnie prosta - klient czyta pisma zwi±zane z tematyk± komputerow± i wybiera odpowiedni dla siebie program. No, ale nie od dzi¶ wiadomo, ¿e teoria to tylko teoria, a ¿ycie to zupe³nie co innego. Od czasu do czasu w telewizji ukazuj± siê wiadomo¶ci o niszczeniu pirackich p³yt, dodaje siê do tego wypowied¼ mniej lub bardziej znanego artysty, który wielce ubolewa nad nielegalnym procederem i czuje siê wielce zbulwersowany. Takie przedstawianie sprawy to wielkie uproszczenie tematu, piractwo to nie tylko nielegalne oprogramowanie i muzyka ze Stadionu Dziesiêciolecia, jak mog³oby siê wydawaæ po obejrzeniu jednego z takich felietonów. Jest to temat o wiele szerszy, niezwykle rozbudowany i na swój sposób ciekawy, gdy¿ w tej dziedzinie inwencja ludzka wydaje siê nieograniczona.

1. Co mówi Kodeks Karny?

Art. 287. § 1. Kto, w celu osi±gniêcia korzy¶ci maj±tkowej lub wyrz±dzenia innej osobie szkody, bez upowa¿nienia, wp³ywa na automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przesy³anie informacji lub zmienia, usuwa albo wprowadza nowy zapis na komputerowym no¶niku informacji, podlega karze pozbawienia wolno¶ci od 3 miesiêcy do lat 5.

piractwo komputerowe

2. Czym zatem jest piractwo?


  1. sprzedawanie w celu uzyskania zysku kopii oprogramowania bez zgody autora

  2. kopiowanie programów znajduj±cych siê na p³ytach do³±czonych do czasopism (w wiêkszo¶ci wypadków pismo podaje informacjê, ¿e p³yta jest integraln± czê¶ci± czasopisma i nie mo¿e byæ sprzedawane oddzielnie)

  3. kopiowanie dla kolegi i innym osób postronnych zarówno programów oryginalnych jak i piratów

  4. tak zwane crackowanie, czyli obchodzenie zabezpieczeñ, b±d¼ zdejmowanie ograniczeñ czasowych


piractwo komputerowe

3. Jaka jest skala piractwa w Polsce?


Wed³ug BSA (Business Software Alliance), miêdzynarodowej organizacji zajmuj±cej siê zwalczaniem piractwa na ca³ym ¶wiecie 58% programów sprzedanych w Polsce w 2003 roku to piraty. Tyle, ¿e tê informacjê mo¿na potraktowaæ równie dobrze jako pobo¿ne ¿yczenie. Osobi¶cie sadzê, ¿e skala dla Polski to raczej 80%, a nie 58%. Dlaczego? Istnieje wiele powodów. Zanim je wyjawiê postaram siê rzuciæ nieco ¶wiat³a na ca³y proceder, co sprawi, ¿e wszystko stanie siê jasne.

4. Stare i nowe piraty.

Piraty to nie tylko p³yty kupowane na Stadionie Dziesiêciolecia, czy te¿ inny polskim bazarze, to pie¶ñ przesz³o¶ci. piractwo ewoluuje. Jeszcze dziesiêæ lat temu pirat kojarzy³ siê jednoznacznie z p³ytami CD, które mo¿na by³o nabyæ na Stadionie, a nawet w niektórych sklepach. Jakie¶ 8 lat temu by³em ¶wiadkiem, jak pewien klient w pewnym sklepie kupowa³ tak± kopiê za 30 z³otych (wtedy p³yty CD-R kosztowa³y ponad 5 z³otych, a pierwsze nagrywarki mia³y szybko¶æ rzêdu x1/x2). Ewentualnie mo¿na by³o po¿yczyæ p³ytê od kolegi, bo nagrywarki by³y po prostu niezwykle drogie.

Potem nasta³ okres upowszechnienia siê napêdów CD-R/RW i rozpocz±³ siê z³oty okres dla piractwa. Niemal ka¿dy móg³ sobie pozwoliæ na nagrywarkê (od trzech lat mo¿na je nabyæ poni¿ej 400 z³otych, obecnie za oko³o 120-150 z³.). Nagle otworzy³y siê zupe³nie nowe perspektywy, po¿yczanie p³yt zaczê³o siê na dobre, wymiana miêdzy kolegami rozkwit³a, a i czyste p³yty stania³y. Na ka¿dym rynku, bazarze, mo¿na by³o nabyæ pirata (nadal mo¿na), wiêc problem ¼ród³a przesta³ istnieæ i wyprawy do Warszawy straci³y na znaczeniu. Obecnie weszli¶my w kolejn± fazê. Nagrywarki CD-R/RW s± bardzo tanie i stanowi± standardowe wyposa¿enie ka¿dego nowego PC-ta. S± ju¿ nawet powoli wypierane przez znacznie nowocze¶niejsze nagrywarki DVD. Poniewa¿:


  • 1 p³yta DVD [4.37 GB] ma pojemno¶æ prawie 7 p³yt CD [0.7 GB], a najnowsze nowele Dual-Layer to a¿ 8.5 GB miejsca!


Otwieraj± siê przed przemys³em pirackim nowe perspektywy. Do tego nale¿y dodaæ upowszechnianie siê w Polsce szerokopasmowego dostêpu do Internetu, mo¿e jeszcze nie tak powszechnego jak wszyscy by sobie tego ¿yczyli, ale w porównaniu z okresem sprzed trzech lat jest zdecydowanie lepiej. Nowe nagrywarki pozwalaj± miêdzy innymi na kopiowanie filmów w formacie DVD, a nie tylko DivX, co abstrahuj±c od
legalno¶ci ca³ego zjawiska jest z pewno¶ci± du¿ym technologicznym krokiem na przód. Ale mniejsza o nagrywarki, teraz liczy siê Internet i to on staje siê g³ównym narzêdziem pracy dla pirata. To przez Internet mo¿na bez problemu pobraæ nowe gry, filmy, Windows'a, programy i tak samo bez wiêkszych komplikacji mo¿na znale¼æ do nich odpowiednie cracki, seriale, patche itp.

piractwo komputerowe

5. Czym siê ¶ci±ga?

Przede wszystkim aplikacjami typu P2P (peer to peer), które dzia³aj± na prostej zasadzie. Ja mam plik i mo¿esz go sobie ode mnie wzi±æ, a ja wezmê sobie inny od Ciebie. Proste nieprawda¿? Te programy ewoluuj±, w koñcu bez postêpu nie by³by równie¿ mo¿liwy rozwój piractwa. Pierwsze programy P2P mia³y centralny serwer, który zbiera³ informacje o po³o¿eniu plików, czyli po prostu katalogowa³ zbiory poszczególnych u¿ytkowników programu. Napster - legendarny prekursor aplikacji P2P zosta³ zamkniêty (wyrok amerykañskiego s±du
nakaza³ wy³±czenie serwera). W tych okoliczno¶ciach programy P2P zaczêto tworzyæ na zasadzie serwerów rozproszonych, zatem ca³ego systemu nie da siê tak po prostu zamkn±æ jednym klikniêciem przycisku Power na g³ównym serwerze. Oczywi¶cie ró¿ne programy maj± nieco odmienn± budowê, ale w gruncie rzeczy koncepcja jest zawsze ta sama. Aplikacji P2P jest mnóstwo:


  • S³awna Kaaza, do niedawna najpopularniejszy program tego typu specjalizuj±cy siê we wspó³dzieleniu ma³ych plików, obecnie jest siedliskiem milionów fake'ów, czyli podróbek imituj±cych nielegalne kopie programów, muzyki itp.

  • eDonkey nowy król P2P oraz jego starsza i m³odsza odmiana eMule i Overnet, do tego dochodzi do¶æ popularne DC i DC++, iMesh i kilkana¶cie klientów sieci Torrent (Azureus, BitTornado), stawkê zamykaj± takie programy jak: BobDown, Beer Share, Morpheus, Shareaza i dziesi±tki innych mniej powszechnie stosowanych aplikacji.


¦ci±gaæ mo¿na nie tylko przez P2P, mo¿na równie¿ bezpo¶rednio ze stron WWW nazywanych czêsto jako warez'y. Najczê¶ciej to jakie¶ podszywane strony z pornografi±, które bardzo chc± aby kto¶ skuszony najnowsz± gr± zawita³ na ich stronie i pobra³ sobie przy okazji jakiego¶ dialera lub wirusa. Oczywi¶cie takie podszywanie siê na nic by siê nie zda³o gdyby nie istnia³y strony z których rzeczywi¶cie mo¿na pobraæ kilka piratów. Inn± kategori± rzeczy do pobrania z WWW s± cracki i innego typu pomoce s³u¿±ce do nie licencjonowanego korzystania z aplikacji. S± niezwykle rozpowszechnione wystarczy wpisaæ w dowolnej wyszukiwarce s³owa "crack" lub "serial" i ju¿ mamy
tysi±ce stron, z których bez problemu ka¿dy mo¿e ¶ci±gn±æ, to czego szuka.

Poniewa¿ jak ju¿ pisa³em we wstêpie inwencja ludzka nie zna granic nadmieniê tu o ciekawym pomy¶le. Program mIRC to do¶æ popularny na ¶wiecie komunikator, ale po malutkiej przeróbce staje siê bardzo skuteczn± aplikacj± do ¶cigania piratów z sieci. Uaktywniaj± siê, g³ównie w nocy, specjalne serwery, na których znajduje siê mnóstwo "nielegalu".

Nie mo¿na równie¿ zapominaæ o bardziej tradycyjnych metodach typu po¿yczanie programów z pracy, czy nowszych: ¶ci±gania przez firmowe ³±cza posiadaj±ce nierzadko nieosi±galne dla przeciêtnego Polaka przepustowo¶ci. Istniej± te¿ bardziej wyszukane metody, jak wyci±ganie ju¿ zainstalowanego oprogramowania z dysku, mimo i¿ jest to wy¿sza szko³a jazdy, jest to jak najbardziej wykonalne.

Teraz ju¿ chyba widaæ dlaczego te 58% jest raczej pobo¿nym ¿yczeniem. Po
prostu nie ma mowy, aby przeciêtny Polak mia³ 4 na 10 aplikacji pochodz±cych z legalnego ¼ród³a. Rozmawia³em z wieloma lud¼mi zanim przyst±pi³em do pisania tego artyku³u. Sformu³owania typu "nie mam w domu ani jednego legalnego softu" lub "kiedy¶ kupi³em jednego lub dwa" powtarza³y siê do znudzenia. Kolekcje filmów ¶ci±gniêtych z Internetu nie rzadko przekracza³a 50 tytu³ów, wiêkszo¶æ - jakie¶ 90% gier to piraty, a je¶li nie wliczaæ w to gier do³±czonych do gazet to nawet 95%. Z programami by³o trochê lepiej, sytuacje ratuj± aplikacje dostêpne nieodp³atnie do u¿ytku domowego, ale i tak nie spotka³em nikogo kto móg³by siê pochwaliæ, dajmy na to, legalnym programem Norton Antivirus, nie wspominaj±c ju¿ o legalnym OS - Windows, czy te¿ pakiecie Office. Muzyka jako tradycyjny region dzia³ania piractwa trzyma siê mocno, 4 oryginalne kr±¿ki na kilkaset p³yt plus tysi±ce plików w formacie MP3 na dyskach. Zdecydowanie lepiej jest w firmach, bo tam wpadaj± kontrole BSA i policji wiêc porz±dek jako taki musi byæ. I kto¶ jeszcze chce mówiæ o 58%, chyba ju¿ nikt.

piractwo komputerowe

6. Kto piratuje?

Tradycyjny obraz przedstawia cz³owieka siedz±cego w jakim¶ pomieszczeniu
(najlepiej ciemnym jak podpowiada niektórym fantazja), wokó³ niego piêtrz± siê stosy p³yt i s³ychaæ kilka pracuj±cych nagrywarek. Nic z tego! Ten gatunek powoli wymiera, a raczej jest skazany na powoln± marginalizacjê. Skoro do ca³ej sprawy wystarcz± nagrywarka i Internet, a coraz wiêcej ludzi ma takowe we w³asnym domowym zaciszu "hurtownicy przestaj± byæ tak potrzebni". Zreszt± ich ceny s± jak na warunki wolnego pirackiego rynku za wysokie i 20 z³otych za p³ytê na Stadionie przez wielu uwa¿ane za zdzierstwo. Trochê ratuje hurtowników fakt, ¿e gry na konsolê nieco ciê¿ej odnale¼æ w Internecie, ale i to siê z czasem z pewno¶ci± zmieni.

Przejd¼my teraz do nieco bardziej aktualnego obrazu pirata. Niepozorny cz³owieczek siedzi sobie w domciu i spokojnie przegrywa po¿yczonego od kolegi Windows'a lub ¶ci±ga najnowsz± gierkê lub film. Tak jest coraz czê¶ciej, a ten obraz bêdzie coraz bardziej powszechny, wraz z upowszechnianiem siê sta³ego dostêpu do Internetu w Polsce. Jest to po prostu nieuniknione, tak siê dzieje i na Zachodzie jak i na Wschodzie, a jak wiadomo Polak potrafi (kombinowaæ). Taki system jest po prostu bardziej op³acalny. Nie ma potrzeby przeprowadzania wycieczek na bazary, czy ewentualnie do "sklepów komputerowych". Wychodzi taniej i nierzadko szybciej. Czysta p³ytka kosztuje 1.5 z³. i ewentualnie za fatygê kolegi z³otówka, razem 2.5 z³. od CD, czy¿ to nie z³oty interes? I jak siê tu dziwiæ, ¿e hurtownicy przestaj± byæ potrzebni?

Trzecia grupê piratów zwanych najczê¶ciej crackerami stanowi± zarówno ¦wietni informatycy jak i amatorzy-pasjonaci. Ich celem jest takie przerobienie programu, aby omin±æ wbudowane weñ zabezpieczenia przed u¿ywaniem przez osoby, które nie naby³y oryginalnego oprogramowania. Ciekawi mnie niezwykle i nie tylko zreszt± mnie, dlaczego to robi±? Owszem taki wyczyn stanowi nierzadko pewne wyzwanie, a mo¿e po prostu kto¶ bardzo nie lubi firmy X i podk³ada jej ¶winiê? Ale zostawmy te rozwa¿ania, najwa¿niejsze jest u¶wiadomienie sobie faktu, ¿e crackowanie i tworzenie generatorów kodów to takie samo piractwo jak sprzedawanie p³yt.

piractwo komputerowe
>7. Dlaczego piractwo ma siê tak dobrze?

Pytanie banalne, przynajmniej na pozór. Ka¿da zapytana osoba od razu stwierdza, ¿e piraty s± tanie. Niezale¿nie od tego czy jest to p³yta ze stadionu (10-25 z³. za sztukê), p³yta od kolegi (1-3 z³.) lub oprogramowanie ¶ci±gniête z sieci (koszt ³±cza + ewentualny koszt energii elektrycznej), te kwoty nie maj± porównania z cenami rynkowymi. Nowa gra, pomijaj±c popularne ostatnio tytu³y sprzedawane w kioskach, to wydatek 49 - 199 z³., drogo? Windows XP OEM to wydatek rzêdu 440 z³., film na DVD 45 - 199 z³. programy komercyjne nawet do kilku, kilkudziesiêciu tysiêcy z³otych! Pirat kosztuje ¶mieszne grosze, ale czy to na pewno jedyna przyczyna ca³ego zjawiska, nie s±dzê!

Trzymaj±c siê jeszcze kwestii ceny warto dodaæ, ¿e czêsto powtarza siê argument, ¿e dystrybutorzy nak³adaj± z³odziejskie mar¿e. Paradoksalnie jest w tym ziarnko porady. Trudno zrozumieæ, ¿e niektóre gry w Polsce kosztuj± tyle samo, je¶li nie wiêcej, jak w Niemczech. Dystrybutorom op³aca siê przez pó³ roku sprzedawaæ grê za 69 z³. tylko po to, aby ukaza³a siê po tym okresie w kiosku za 20 z³otych. To samo tyczy siê przemys³u fonograficznego, je¿eli muzycy otrzymuj± po 5 z³otych od p³yty, to dlaczego w Empiku ich p³yty mo¿na dostaæ za 70 i dro¿ej, co? Drogie te koszty promocji, nieprawda¿?

Szukaj±c przyczyn piractwa w Polsce doszed³em do kilku zdroworozs±dkowych wniosków. Cena jest bardzo wa¿nym i racjonalnym argumentem, ale towarzyszy jej jeszcze kilka czynników. Trzeba to powiedzieæ g³o¶no - w tym kraju posiadanie piratów nale¿y do dobrego tonu. Dzieciaki w szko³ach wy¶miewaj± kolegów, którzy kupuj± drogie legalne p³yty, czemu siê tu dziwiæ skoro nawet nauczyciele siê do tego przyznaj±. Tu cytat - s³owa nauczycielki jad±cej poci±giem po¶piesznym z £odzi do Warszawy: "Potrzebujê nowego Worda, bo stary nie odczytuje mi wszystkiego, ale przecie¿ za swoj± pensjê nie kupiê oryginalnego. Na w³asny u¿ytek przecie¿ tak mo¿na?", dwie starsze nauczycielki zgodzi³y siê z tym stwierdzeniem. Os³upia³em, ciekawe co mówi swoim uczniom. Ale nauczyciele to tacy sami ludzie jak i inni Polacy, a skoro niemal wszyscy maj± piraty, to oni nie mog± byæ gorsi. Przyznawanie siê do tego nie budzi jakiego¶ specjalnego oburzenia, raczej rodzi pytania typu: "mo¿esz mi po¿yczyæ p³ytkê, albo najlepiej przegraæ, oddam Ci za p³yty". Ca³y proceder, który wywo³uje drgawki u producentów oprogramowania najwyra¼niej nie przeszkadza prawie nikomu w tym kraju. Na pocieszenie mogê tylko dodaæ, ¿e nie jeste¶my jedyni, tak samo robi± Szwedzi (z krainy wiecznej szczê¶liwo¶ci Internautów), Niemcy, Anglicy, Amerykanie i ca³y pozosta³y cywilizowany ¶wiat, do którego zawita³y komputery i odtwarzacze CD.

Do tego wszystkiego nale¿a³oby jeszcze zadaæ pytanie - co na to wszystko rodzice nieletnich Polaków. Czy maj± ¶wiadomo¶æ, ¿e ich pociechy posiadaj± programy warte kilkadziesi±t tysiêcy z³otych i grozi im (rodzicom) za to grzywna lub wiêzienie. Raczej takiej ¶wiadomo¶ci nie maj±, a je¶li nawet, to nie znaj± ewentualnych konsekwencji. Przecie¿ komputery tyle kosztuj± (wraca w±tek pieniêdzy). Ile mo¿na ³adowaæ pieniêdzy w to pud³o? No i w³a¶nie wiêkszo¶ci rodziców nie interesuje co dzieje siê potem z komputerem, który mia³ s³u¿yæ do edukacji, a s³u¿y do grania i piratowania. W tym kraju nie ma ¶wiadomo¶ci zagro¿enia ze strony policji, czy te¿ innych organów ¶cigania (a, w którym jest?). Kilka nalotów na prywatne mieszkania, trochê strachu i nowa ustawa, a Internauci i tak swoje twierdz± - ¿e policji bez nakazu nie wpuszcz±, potem format dysku, p³yty do piwnicy i niech sobie policja szuka. Wiêcej
tu ¶miechu ni¿ poczucia zagro¿enia.

piractwo komputerowe

8. Walka z piractwem, czyli walka z wiatrakami

Niektórzy próbuj±, zaczynaj±c od BSA Polska, a koñcz±c na oburzonych obywateli donosz±cych o przestêpstwie na posterunku policji. Nie ma co, trzeba przyznaæ, ¿e te dzia³ania to pora¿ka i jakie¶ nieporozumienie. Naloty na stadionie koñcz± siê tym, ¿e z³apany jednego dnia, wraca za trzy z nowym towarem (ciekawe dlaczego, chyba ju¿ siê dobrze zapozna³ z miejscowymi stró¿ami prawa). Na mniejszych bazarach, gdzie ka¿dy wie u kogo mo¿na nabyæ odpowiednie rzeczy, jako¶ nie widaæ, aby odpowiednie organy siê tym interesowa³y. BSA z policj± wpada do firm i konfiskuje kilka tysiêcy p³yt i parê dysków rocznie. To wszystko jest tylko kropl±, a ten ocean jest dosyæ g³êboki. Od czasu do czasu jaki¶ proces, kilka tysiêcy grzywny, no i to by by³o na tyle z ³apaniem piratów.

piractwo komputerowe

9. Wiêc delegalizowaæ P2P?

Czasem pojawiaj± siê takie has³a, zw³aszcza w kraju precedensów, czyli Stanach Zjednoczonych. Ale to nie ma sensu, bo zawsze znajdzie siê sposób, aby obej¶æ prawo i zabezpieczenia producentów. Takie dzia³anie to tylko kolejny martwy przepis, a poza tym P2P ma swoje niezaprzeczalne zalety. Wiele osób przyznaje, ¿e u¿ywa aplikacji P2P, aby przes³uchaæ kilka utworów z p³yty audio, po czym podejmuje decyzjê o zakupie oryginalnego kr±¿ka. Dziêki tego typu programom mo¿na pobraæ wiele aplikacji, które s± bezp³atne b±d¼ trudne do odnalezienia na serwerach WWW przez pocz±tkuj±cych u¿ytkowników. To nie same programy s± z³e, raczej sposób ich wykorzystania, a tu mamy do czynienie z czynnikiem ludzkim. Oczywi¶cie podnios± siê g³osy, ¿e testów mo¿na dokonaæ s³uchaj±c radia, graj± w dema gier, ale to nie zupe³nie to samo. Czasem warto przetestowaæ w pe³ni funkcjonalny program "w warunkach bojowych, kiedy nie ma ju¿ ¿adnych ograniczeñ". Po za tym ca³a ta debata jest wywo³ana przez przemys³, a odbiorcy raczej nie maj± tak bojowego nastawienia, dla wielu z nich P2P stanowi b³ogos³awieñstwo i nie przeszkadza im, ¿e trochê popirac±.

piractwo komputerowe

10. S³owo koñcowe, czyli aspekt moralny

Specjalnie nie odnosi³em siê dot±d do kwestii moralnych. Nie chcia³em zra¿aæ na wstêpie Czytelnika. Ale bez obawy nie zamierzam nikogo umoralniaæ, raczej sk³oniæ do przemy¶lenia ca³ej sprawy. Nie ma w±tpliwo¶ci, ¿e sprzedawanie i u¿ywanie piratów to kradzie¿, chocia¿ wiêkszo¶æ wcale tak tego nie traktuje. Po prostu przyzwyczaili¶my siê do tego, a je¶li cz³owiek przyzwyczai siê do czego¶ co mia³ za darmo, to z pewno¶ci± nie zechce za to p³aciæ grubych pieniêdzy. Nie zamierzam nikogo potêpiaæ, ani mieszaæ z b³otem, to by³ tekst bardziej opisuj±cy ca³e zjawisko, a nie moralizatorski. Niech za ten drugi aspekt artyku³u wystarczy, aby¶ siê zastanowi³(a) nad poni¿szym cytatem.

Video meliora proboque, deteriora sequor
(Widzê rzeczy lepsze i uznajê, idê za gorszymi)

Owidiusz

Marcin Krzysztof Kluczek [mkk270]



¬ród³a: W zasadzie to pisa³em z g³owy i na podstawie kilku rozmów przeprowadzonych z ró¿nymi osobami. Zajrza³em te¿ do raportu BSA.

Autor zastrzega sobie, ¿e jego wiedza jest czysto teoretyczna, a podczas testowania niektórych wy¿ej wymienionych programów pobiera³ jedynie darmowe oprogramowanie, b±d¼ wersje testowe.

Zobacz te¿:

  1. Marketing, liczby i s³up soli
  2. Sterowniki te¿ wa¿ne...
  3. Gecko - Co to jest?
  4. Microsoft Corporation
  5. Warsaw Game Show 2006 - fotorelacja

Oceñ ten tekst:   

Średnia ocena:

Autor: Marek | Data: 04-06-2006, 14:22:51

[b]Piractwo to z³odziejstwo?! A w takim razie co z politykami, którzy bior± ³apówki i opychaj± sobie kieszenie pieniêdzmi z naszych (z³odziejskich) podatków?![/b]

Autor: Master | Data: 05-06-2006, 13:29:36

Tekst na 5

Autor: Marek | Data: 05-06-2006, 21:11:28

Skoro jest odpowiedni zapis w prawie, to nazywajmy piractwo przestêpstwem, ale - na Boga! -[b] nie mylmy tego z pojêciem kradzie¿y![/b] Dla mnie, podobnie jak dla wiêkszo¶ci ludzi, którzy nie spadli z Ksiê¿yca - kradzie¿ to (...¿e sie tak wyra¿ê) zabranie egzemplarza przedmiotu w podstêpny sposób, w efekcie czego egzemplarz jest w rêkach z³odzieja ale ju¿ poza posiadaniem go przez w³a¶ciciela (z racji, ¿e to egzemplarz). Ukradziono mi kiedy¶ portfel - to by³a kradzie¿, bo ja w³a¶ciciel STAJE SIE MNIEJ ZASOBNY W RZECZYWISTO¦CI. Przyrównanie piractwa do kradzie¿y to marketingowe podej¶cie do tematu. Tu mo¿e producent oprogramowania ma straty - ale straty w zyskach do momentu ich osi±gniêcia nieistniej±cych, czyli...

Autor: Marcin Kluczek | Data: 06-06-2006, 00:16:01

Jest to taka, sama kradzie¿, jak kradzie¿ czyjego¶ patentu, poniewa¿ kto¶ nie otrzymuje pieniêdzy za swój pomys³ i pracê. Od dawna pieni±dze s± w wiêkszo¶ci wirtualne a nie papierowe... Kwestia d³uga i zawi³a, chaczy o socjologiê i pojêcie "anomii".

Autor: hefalump | Data: 06-06-2006, 02:04:40

Napisa³em du¿o ale mi znikne³o, wiêc napisze krótko... "Piractwo" jest tylko darmow± reklam± i przyzwyczajaniem leniwego klienta do softu wiadomo, ¿e w pracy musi ju¿ korzystaæ z leganego softu, a co siê z tym wi±ze musi go nabyæ z licencj±.... A ¿e cz³owiek jest leniwy kupi ten z którego nielegalni8e korzysta w domu... Innym problemem s± filmy, muzyka i gry... - to juz nie jest potrzebne do szeroko pojêtej edukacji.... Chociaz:/

Autor: PaaBaa | Data: 06-06-2006, 12:52:01

Piractwo to z³odziejstwo. Nie staæ Ciê - nie masz. Bzdurne s± wymówki typu za drogie, wiêc kradnê. Ne staæ mnie na BMW to je¿d¿ê Fiatem.

Autor: Wilk | Data: 09-06-2006, 15:16:19

Jedyna rada moim zdaniem to nie ograniczenia prawne-lecz inicjatywa ludzi, ktorzy wydaja oprogramowanie, muzyke, filmy. Sam koszt nagrania i wydania tego wszystkiego nie jest drogi i uwazam, ze wiele osob chetnie kupilo by oryginalne plyty z programami, filmami, grami czy muzyka, gdyby byly one tansze. Sama kupuje zwykle plyty z grami z takiej firmy, ktora wydaje po 9.99 zl, czesto w empikach sa te plyty z grami. Gdyby nowosckosztowala okolo 50 zlotych maksymalnie- to jestem przekonana ze wiele osob pokusiloby sie o jej kupienie. duzo z nas chcialoby miec oryginalne rzeczy, ale zwyczajowo na nie nie stac, a znajoma, ktora ma wlasciwie wszystkie oryginalne gry i tak je kopiuje- po to aby nie porysowac oryginalnej plyty, bo za taki Baldur's Gate zaplacila przeszlo 200 zlotych i stoi on na polce w opakowaniu,nieruszane. "piraty" zas w ktore grywa zmienia czesto-to sie porysuje, to etykietka od plyty odeszla, to sie polamalo. powiedzmy sobie szczerze-kto kupilby ponownie oryginal?poza bogatymi ludzmi chyba nikt.

Autor: BlaBla | Data: 18-07-2006, 07:04:11

Gdyby by³a maszyna do kopiowania przedmiotów to ludzie by te¿ napewno od siebie kopiowali :lodówki ,pralki ,meble,samochody nie wiem czy to to samo co kradzie¿ w kazdym razie sytuacja psychologiczna jest inna czy sytuacja moralna te¿ to nie wiem ale od ocen moralnych mamy przecie¿ t± BSE... znaczy sie.. BSA...

Autor: mui-mui | Data: 05-02-2007, 16:25:26

Komputery i internet to w wielkim skrócie nieograniczony dostêp do informacji. Ci co walcz± z tzw. piractwem mówi± tak: "mo¿ecie wiedziec wszystko dziêki komputerom, ale nie mo¿ecie wiedzieæ tego co ja, mimo, ¿e ja chcê daæ (sprzedaæ) wszystkim co¶ ,co wymy¶li³em". Oczywista sprzeczno¶æ! Nie mo¿na komu¶ czego¶ daæ i jednocze¶nie zabraæ - zw³aszcza czego¶ w postaci zer i jedynek. I tu kwestia zasadnicza. Prowadzi to w oczywisty sposób do konieczno¶ci zrewidowania kwestii zwi±zanej z tzw. w³asno¶ci± intelektualn±. Swoja drog± zastanówcie siê jaka to g³upia nazwa. je¶li kto¶ chce mieæ j± na w³±sno¶æ, to niech j± trzyma w swojej g³owie i nie upublicznia. Za³o¿ê siê, ¿e w ci±gu najbli¿szych kilku lat podej¶cie do tych kwestii musi zostaæ ca³kowicie zmienione, bo innego wyj¶cia zwyczajnie nie ma! A co do "moralnej" kwestii, to powiem tak: moralnym jest to ,co wiêkszo¶æ spo³eczno¶ci uwa¿a za moralne. Tak by³o, jest i bêdzie!

Autor: piotrka | Data: 18-05-2007, 23:26:25

troche brakuje o tym ze producenci zamiast sprzedawaæ programy "licencjonuj± je" moim zdaniem w tym tkwi problem (jeszcze z czasów '80).Wtedy by³ to ¶witny pomys³ "sprzedaæ ciastko i nadal mieæ ciastko" ale ca³kiem odbiegaj±cy od natury posiadania czego¶.Mam nadzieje ze open source/free software zmieni to podej¶cie.

Autor: matthew | Data: 19-07-2007, 14:30:28

Naprawde ciekawy artykul ..pozdraffiam

Autor: Marta | Data: 19-01-2008, 19:44:52

No na pewno ka¿dy pójdzie kupiæ oryginaln± p³ytê jak kosztuje jak dla przeciêtnie zarabiajacego Polaka chore pieni±dze.... pfff ja mam gdzie¶, ¿e to siê nazywa kradzie¿±, ¿yjemy w takim kraju, ¿e trzeba siê nakombinowaæ ¿eby jako¶ ¿yæ normalnie. A wznios³e moralizowanie, ¿e tak siê nie powinno naprawdê ma racjê bytu, ale powa¿nie mówi±c to bez ¿artów moi drodzy...

Autor: Anonim | Data: 09-02-2008, 00:39:46

No to Zaliczam siê do wyj±tków jestem w szoku.Mam Orginalny Windows XP Home Edytion SP2 i Norton Internet Securyty 2007+A na OFFICA mnie nie staæ wiêc u¿ywam wersji darmowej OPEN OFFICE.A co chcia³by dodaæ od siebie troche jest w tym prawdy programy czy gry mog³y by stanieæ Bo ceny s± Zaporowe(d³ugo musia³em odk³adaæ na Windowsa i Nortona )Jestem ¶rednio zamo¿ny jak wiêkszo¶æ Przeciêtnych Kowalskich

Autor: Adilish | Data: 20-04-2008, 21:12:56

Marta - a ja mam gdzie¶ ¿e ty nie masz pieniedzy na oryginalne oprogramowanie Nie masz pieniedzy = nie masz oprogramowania proste ?

Autor: p2p | Data: 01-08-2008, 10:53:46

¶wietna reklama p2p

Autor: MiSiO | Data: 20-09-2008, 23:18:32

Moim zdaniem to prawda. Wracaj±c do Polskiego piractwa chyba jegynymi dzia³aj±cymi piratami na Polskiej scenie s± $mile-P i PANKRACY

Autor: £ucjusz | Data: 17-10-2008, 15:07:18

A dla mnie to kradzie¿ lepiej pomy¶lcie ile programi¶ci musz± siê namêczyæ ¿eby zrobiæ windowsa dla mnie to czarna magia(bardzo mnie to interesuje i fascynuje) ale na pewno to mordercza praca umys³owa i za to chyba nale¿± siê pieni±dze a nie szanowane cudzej w³asno¶ci intelektualnej jest nawet jeszcze gorsze. Po drugie ka¿demu cz³owiekowi nale¿y siê chyba zap³ata za wykonan± pracê ludzie my¶l± ¿e informatycy siedz± przy komputerze i nic nie robi± nie wiem czemu taki zawód jak ka¿dy inny i te¿ trzeba siê napracowaæ mo¿e nie fizycznie ale umys³owo na pewno. 3Po trzecie je¶li np nie staæ mnie na mercedesa to mogê kupiæ od z³odzieja za grosze i bêdê siê ¶mia³ nie bo to chyba dobry przyk³ad na to samo wychodzi ale có¿ nie zmienimy ¶wiata ludzie bêd± kra¶æ oprogramowanie a uczciwych ludzi w dzisiejszym ¶wiecie jest bardzo ma³o niestety :(

Autor: lala | Data: 08-07-2010, 23:26:55

Zgadzam sie z wypowiedzia dotyczaca promocji programow. Dobrze jest wyprobowac orginalny program a dopiero na tej podstawie zadecydowac o jego zakupie. Jezeli jestes na powiedzmy zasilku albo i bez to raczej glupota byloby zakupic nowy reklamowany produkt zeby stwierdzic, ze nadaje sie do smieci i do niczego ci sie nie przyda. Z demo jest tak, ze jezeli zainstalujesz i czasowo nie wydolasz to nawet nie zapoznasz sie z czolowka. Poddobnie jest z filmami. Ile zalega na polce z mysla gdybym wiedzial to w zyciu... . Mozna zobaczyc kiepska kopie i zadecydowac. Nie zastapia one kina czy dobrej jakosci oryginalu. Poza tym sa filmy ktore z racji braku czasu, poznej pory itp nie zobaczylo sie w TV, za ktore sie placi. Najsprawiedliwiej byloby, gdyby za badziewie mozna bylo placic malo a za dobre rzeczy adekwatnie do ich faktycznej wartosci. Niestety nie kazdy jest ekpertem, a ceny jednego i drugiego sa podobne. Jeszcze jeden czynnik to w internecie mozna znalezc np. filmy, ktorych nie ma w sklepach. I pytanie czy reklama, wymuszanie znajomosci (rownoznacznej z kupnem) zeby przecietny konsument nie wypadl na margines, nie odbiegal od spolecznosci bo nie zna, bo nie widzial i z tego powodu nie dostanie tej pracy w ktorej by zarobil na zakup... nie jest tez forma kradziezy?

Autor: Johny Mnemonic | Data: 18-09-2010, 10:33:23

Ceny,niestety nie mamy wyp³at na poziomie 1500-2000 euro,tylko 1000-1600 z³ (250-400 euro),to mówi wszystko na temat piractwa,dobre jest wydawanie tañszych edycji gier i programów

Autor: Sl@y3r | Data: 13-12-2010, 14:39:36

Jestem za piractwem jawnie ! i napychanie im kieszeni pieniêdzmi jest bez sensu. S± tak chytrzy ¿e pomimo milionowych zarobków chc± wiêcej. szmaciarze

Autor: Sl@y3r | Data: 13-12-2010, 14:42:48

Adilish wiesz co ? kupuj oryginalne dalej ja mam to samo za cenê p³yty ! burak z Ciebie wiesz ??

Autor: Konrad | Data: 02-05-2011, 16:24:25

Sl@y3r, No to jeste¶ ziom! Je*aæ lamusów i frajerów! he, he! ...

Autor (wymagane):
Treśæ (wymagane):
Przepisz kod z obrazka (wymagane):
   

Skarpety X-socks | Przyspieszanie komputera | Jak przyspieszyæ Internet | Przyspieszanie Wifi | aktywacja Windows 7 | nLite |
Nokia kalkulator | Jak zdj±æ Simlock za darmo