
Mysz SideWinder X8
Wstęp
W niniejszej recenzji chciałbym zaprezentować Państwu ostatnią nowość na rynku komputerowym - myszkę wydaną przez Microsoft, nazwaną SideWinder X8. Mycha zapakowana jest w bardzo solidne pudełko podobne do tego, z którym możemy mieć do czynienia w przypadku klawiatury SIDEWINDER X6 z tą różnicą, że na opakowaniu myszki znajdziemy już polskie opisy. Zawartość pudełka bogata, jak na tą cenę przystało(99$ sugerowana cena producenta). Prócz myszki, znajdziemy obszerną instrukcję obsługi, akumulatorek (zamiast zwykłej baterii), a także coś nieczęsto spotykanego - stacje dokującą, która jednocześnie jest odbiornikiem, gdyż myszka jest bezprzewodowa.

O samym sprzęcie
Myszka posiada bardzo innowacyjny wygląd przy czym jest ergonomiczna. Posiada ciekawą stylistykę, a także mnogość klawiszy funkcyjnych. Bardzo łatwo można stwierdzić, ze sprzęt ten jest stworzony dla graczy oraz perfekcjonistów, gdyż oferuje nam rozdzielczość sięgającej wartości aż 4000DPI(ilość punktów wyczuwalnych przez myszkę na cal długości). Rozdzielczość, możemy błyskawicznie zmieniać za pomocą 3 przycisków znajdujących się na myszce. Każda zmiana rozdzielczości sygnalizowana jest na małym ekraniku, który znajduje się z lewej strony myszki. Poza tym mamy scroll i z lewej strony mamy trzy przyciski funkcyjne, a na środku klawisz szybkiego dostępu do ulubionej aplikacji, którą możemy zdefiniować w panelu sterowania myszki.
Ciekawostką jest technologia BlueTrack, którą zastosowano w tym urządzeniu. Dzięki niej, myszkę możemy używać praktycznie na każdym podłożu (oprócz szkła przeźroczystego) np. pościeli czy ścianie ;-) Mysz komunikuje się z stacją nadawczą poprzez fale WIFI (2.4Ghz), które charakteryzują się wysoką niezawodnością i nie powinnyśmy się spotkać z problemem tzw. szumu elektromagnetycznego. Zasięg myszy jednak trochę rozczarowuje, z moich testów wynika, że możemy liczyć na 100% dokładność do odległości trzech metrów od odbiornika.


Stacja dokująca
W zestawie otrzymujemy stację dokującą, która jest równocześnie odbiornikiem. W przypadku, gdy akumulator w naszej myszce się wyczerpie, rozwijamy kabelek ze stacji dokującej i podpinamy do myszki. My możemy swobodnie dalej korzystać z urządzenia, które jednocześnie jest ładowane. Słaby poziom akumulatora zostanie zasygnalizowany na tym samym ekraniku LCD, na którym pokazywana jest wybrana rozdzielczość DPI - ukaże nam się ikona baterii. O stanie ładowania baterii również poinformuje nas ikonkla.

Myszka w praktyce
Jak wcześniej wspomniałem, mysz ta w pełni nadaje się dla graczy, którzy dbają o to aby każdy najmniejszy ruch myszką był odzwierciedlony w grze! Wszystko to dzięki wysokiej rozdzielczości DPI regulowanej zgodnie z potrzebami. W grach różnego typu sprzęt spisuje się znakomicie. Szybkość raportowania wynosi aż 500Hz, co przyprawia o zawrót głowy w stosunku do najlepszych myszek na złącze PS2. Zapomnieć tutaj możemy o jakiejkolwiek akceleracji wstecznej (przeskakiwanie kursora), przerywaniu komunikacji itp. Przypominam, ze jest to mysz bezprzewodowa! Myszka bardzo dobrze leży w dłoni, więc nawet po bardzo długim użytkowaniu nasza dłoń nie męczy się. Baterie trzymają do 30 godzin ciągłej pracy - jednak ze względów zdrowotnych nie polecamy tego testować ;-)

Podsumowanie
Mysz SideWinder X8 jest godna polecenia, przy jej użyciu praca przy komputerze to czysta przyjemność, a dzięki dużych możliwości konfiguracji, mysz znacznie ułatwia codzienną pracę w komputerem. Cieszy nas technologia BlueTrack w niej zastosowana, tylko czy tak na prawdę ktoś z nas za podkładkę używa ścianę lub kawałek kołdry? ;-) Mimo wszystko optyka myszki jest bardzo precyzyjna, dzięki czemu urządzenie możemy zastosować do profesjonalnych zadań takich jak np. obróbka grafiki. O tym, że Microsoft dba o swoich klientów świadczy długi okres gwarancji, co w naszym wypadku wynosi aż 3 lata!
Platforma testowa:
- Intel i7 920
- Asus P6T Deluxe V2
- GeForce GTX 275
- 6GB RAM OCZ
- Windows 7
Wymagania:
- komputer PC ze złączem USB
- Windows XP/VISTA/7

Średnia ocena:


Na razie brak komentarzy do tego materiału.


